Café Avion
 

POMIĘDZY

  • Článek v "Gazeta PL"


  • DER TEMPEL DES RUHMES

    Du glaubst zu schieben und du wirst geschoben.
    Myślisz, że sam popychasz, a to ciebie pchają.
    J.W.Goethe



    Bettina von Arnim powoli kroczy po stopniach tej świątyni
    z dostojeństwem rażącym u kobiety-dziecka Tajny radca
    Goethe bezzębny w kapciach i wełnianym szalu
    gestem ręki próbuje ją zatrzymać Trzeba mieć tupet
    żeby tak bez skrupułów zdążać ku świątyni której sylwetkę
    po raz pierwszy zobaczył na kurtynie teatru w Lipsku
    Der Tempel des Ruhmes Miał wówczas dziewiętnaście
    lat i już marzył o tych stopniach Bettina jeszcze nie von
    i nie Arnim zatrzymuje się W dole widzi sylwetkę mężczyzny
    o którym marzyła już jako dziecko Jakby nie było mógł być
    jej ojcem zważywszy sentymentalną przygodę matki Blut
    ist ein ganz besondrer Saft W Weimarze zatem usiadła mu
    na kolanach i zasnęła Czyż może być bezpieczniejsze miejsce
    dla kobiety-dziecka To był pierwszy stopień który poczuła
    pod nogami gdy stanęła na ziemi I ten pierścień na palcu
    Pokaże go kiedyś wnukom a one poniosą go triumfalnie
    przez stulecia Także jej listy pięćdziesiąt wyznań miłości
    na które autor Wertera nie znalazł godnej odpowiedzi Poza
    jedynym słowem allerliebste po tamtym wieczorze
    w Teplicach gdy poczuła na swych piersiach drżące ręce
    starca O tak das Ewig-Weibliche zieht uns hinan
    Dwa kolejne stopnie I następne gdy na horyzoncie
    pojawił się Beethowen Brzydszy wprawdzie ale młodszy
    o te dwadzieścia cennych lat Bettina von Arnim naprędce
    szkicuje projekt pomnika wieszcza zapominając o jego
    kapciach i szalu Fotel stary Goethe o płomiennych włosach
    i rozkoszna Psyche przy jego kolanach Niezaprzeczalnie
    kilka następnych stopni Pomimo że nazwał ją natrętnym
    bąkiem Pomimo wszystko gra była warta świeczki Otrzeć
    się o jego biografię przetrwać w cieniu Lotty Lili Zulejki
    Odwiecznej przyjaciółki von Stein Krystiany Vulpius
    rumianej żony I wreszcie smarkatej Ulryki którą olimpijczyk
    poznał w Karlsbadzie Marienbadzie któż by zliczył te jego
    uzdrowiskowe porywy Ostatni stopień Goethe's Briefwechsel
    mit einem Kinde Klasyczny chłód jego listów Trzyletnie retusze
    Bettina von Arnim mistrzyni falsyfikatu stoi przed drzwiami
    świątyni sławy Romantyczna kobieta-dziecko piękna jak anioł
    Lekka

    | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | >>





                SilesNet


    - niespodzianka/překvapení - 




      web hosting: SilesNet